|
W niedzielę 16 marca przedstawiciele poszczególnych klas powędrowali z (wcześniej zrobionymi ) palmami. Nie byłeś ?? - przeczytaj dalszą część
zdjęcia
Minęła niedziela palmowa, ale myślę że warto spojrzeć w przeszłość. Szliśmy wytrwale, aż do kościoła. Niektóre palmy widoczne były z daleka. Niestety pogoda nam nie pomagała, ponieważ wiał silny wiatr. Nie poddaliśmy się jednak i z trudem, pod ciężarem uginających się palm, dotarliśmy do kościoła i uczestniczyliśmy w procesji, a potem we mszy świętej.
Warto dodać że taki „przemarsz” z palmami to wieloletnia tradycja naszej szkoły, mam nadzieję że przetrwa ona jeszcze wiele lat …
Joanna Ziemiańska
Nasze beskie palmy wykonane są głównie z barwnych bibułkowych kwiatów. Wplatamy w nie również bukszpan i trawy. Ozdabiamy kolorowymi wstążkami. W zrobieniu palm pomagają nam mamy, babcie, ciocie i panie w szkole. Nagrodą za trud zrobienia palmy jest zachwyt mieszkańców Beska zgromadzonych na mszy, podczas której następuje poświęcenie palm - symbolu odradzającego się życia. Z potwierdzonych źródeł wiemy, że coraz częściej na tę jedną mszę przyjeżdżają mieszkańcy okolicznych wiosek, aby zobaczyć to barwne widowisko. Palmy wielkanocne mają chronić ludzi, zwierzęta, domy i pola przed ogniem i złymi mocami. Aby nie cierpieć na ból głowy i gardła należy połykać bazie, które również oberwane z poświęconej palmy miesza się z ziarnem siewnym.
Kiedyś istniał także zwyczaj, że kto pierwszy się obudził w tym dniu, mógł wysmagać palmami pozostałych domowników. Poświęconą w kościele palemkę umieszczało się w domu nad drzwiami lub za ramą świętego obrazu, aby strzegła od ognia i piorunów. W Wielki Piątek z palm robiono krzyżyki, które umieszczano w ziemi na polu, by zapewnić dobre, obfite plony. Podczas pierwszego wypędzania bydła na pastwisko należało je koniecznie popędzić święconą palmą, zapewniając tym samym zwierzętom zdrowie i chroniąc je przed kradzieżą.
|